Dzieci rozwiezione po przedszkolach i wreszcie spokojnie mogę zasiąść do mojej dzisiejszej prasówki z kubkiem kawy w ręku.
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zakupoholiczką. I to nie bynajmniej ubrań, czy butów, bo tego nie znoszę kupować, wręcz męczą mnie wizyty w sklepach z ciuchami. Jestem zakupoholiczką gazet wnętrzarskich i dekoracji do domu. Jak dla mnie, co tydzień mogłyby wychodzić gazety z pięknymi wnętrzami. Lubię upajać się widokiem przeróżnych aranżacji, rozmyślać co by tu tutaj zmienić. Już planuję generalny remont. Oczywiście jak tylko dzieciaki podrosną, czyli za jakieś 5 lat:) W naszym domu mieszkamy 4,5 roku, tyle ile ma nasza najstarsza córka. Gusta się zmieniają. Im więcej człowiek obejrzy, pozna, tym jego percepcja się poszerza. Dziś pewnie zupełnie inaczej bym urządziła nasz dom, nie wszystko, ale pewnie sporo bym zmieniła. Uwielbiam styl francuski, angielski, nowojorski i oczywiście skandynawski. Jak to połączyć w całość, czy da się w ogóle to zrobić. Zobaczymy, czas pokarze.
Mój mąż po ostatnim poście, zapytał się mnie, czy nie moglibyśmy w domu na czymś zaoszczędzić:) Oczywiście powiedziałam, że nie ma za bardzo na czym, bo przecież na jedzeniu i na dzieciach nie będę oszczędzać. Dał mi delikatnie do zrozumienia, czy te wszystkie gadżety, kubeczki, dzbanuszki, wazoniki, świeczniki są mi niezbędne. Ale ja nie potrafię przejść obojętnie obok sklepu z dekoracjami. Po prostu nie umiem. Wiem, że jak wejdę już do jakiegoś, to wyjdę z czymś. Mogę sobie nie kupić nowej bluzki czy spodni, ale do domu to zupełnie inna sprawa. Oczywiście mówił to z przymrużeniem oka, bo wie że kocham to, uwielbiam te wszystkie rzeczy i nimi się rozkoszuję. I za to go Kocham:)
Ale do rzeczy. W najnowszym numerze Moje Mieszkanie możecie znaleźć wywiad z Asią z Green Canoe i jej dom. Ostatnimi czasy przeszedł metamorfozę. Meble zostały przemalowane na biało oraz podłoga. Od ponad 2 lat śledzę jej bloga. Uwielbiam tam zaglądać i czerpać inspiracje.
Inna stylizacja warta obejrzenia i przeczytania to dom Joasi, która prowadzi bloga Dom i Styl. To skarbnica wiedzy na temat renowacji mebli.
Ponadto w bieżącym numerze znajdziecie mnóstwo inspiracji wielkanocnych. Jak dla mnie ten numer jest na prawdę super. Gorąco polecam.
Co kryje w sobie Weranda? Oczywiście wielkanocne dekoracje stołu i piękną sesję w Rajskiej Hacjendzie. Chciałabym móc tam zamieszkać, albo chociaż pojechać na wakacje. Niesamowita podłoga spatynowana, ze szczelinami i spękaniami. Moje marzenie mieć taką w domu:)
I jeszcze dom Moniki, która prowadzi pracownię pokoików dziecięcych Groszek. Moje ulubione niebieskości, połączone z angielską klasyką. Sami zobaczcie.
A na zakończenie polecam artykuł "tak lekko" z Dobrego Wnętrza. Jest pysznie i pięknie, a to za sprawą Elizy Mórawskiej z bloga White Plate i stylistki Elizy Mrozińskiej, którą miałam okazję osobiście poznać. Naprawdę niesamowita kobieta, z której bije energia.
Miłej lektury,
Lola






